Mam wśród znajomych kilkoro osób, które dopiero rozpoczęły studiowanie. Niektórzy czują się zagubieni, inni wręcz przeciwnie - świetnie odnajdują się w nowej sytuacji i bez najmniejszych problemów robią swoje. Dostałam nawet kilka pytań dotyczących moich sposobów na organizację studiów. O dziwo nie tylko studenci pierwszego roku byli ciekawi, jak daję sobie ze wszystkim radę. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje sposoby i rady, które mogą ułatwić życie studenta. Niektóre z nich (a nawet większość) są bardzo uniwersalne i jeśli np. jesteś uczniem liceum, to możesz z powodzeniem wprowadzić je w życie.
Jak nie zginąć na studiach? Co robić, żeby ułatwić sobie życie na uczelni? Tego wszystkiego dowiecie się czytając ten wpis, dlatego nie przedłużając zapraszam do lektury.
1. Regularność ma znaczenie.
Praca na bieżąco jest najważniejszym elementem studiowania. Nie dajcie sobie wmówić, że do książek można usiąść dopiero kilka dni przed sesją i zaliczyć wszystko bez problemów. Oczywiście, są ludzie, którzy przeczytają coś raz i mogą iść pisać egzamin, jednak są to nieliczne wyjątki i jeśli do nich nie należycie, to radziłabym przysiadać do nauki wcześniej. Niewielkim nakładem pracy i systematycznością można osiągnąć bardzo dużo. Miałeś dzisiaj wykłady? Przejrzyj wieczorem swoje notatki, przeczytaj je raz czy dwa. To samo zrób przed następnymi zajęciami, a mogę Ci obiecać, że do egzaminu nie będziesz musiał wkuwać całego materiału na pamięć.2. Własne notatki.
Skoro już wspomniałam o notatkach, to warto powiedzieć o nich coś więcej. Osobiście bardzo lubię robić własnoręczne notatki, ponieważ dużo frajdy sprawiają mi prace papiernicze. Jednak poza radością tworzenie notatek przynosi mi jeszcze inne korzyści. Pisząc na kartce (lub komputerze) muszę filtrować informacje, które zapisuję. Dzięki temu uczę się wybierać tylko najważniejsze treści, a te które już udało mi się przelać na papier w jakimś stopniu zostają w mojej głowie.
3. Kontakt z grupą.
Dołącz do grupy waszego rocznika na Facebooku, a jeśli taka nie istnieje (w co wątpię) załóż ją sam. Większość ludzi nie spędza całego czasu na Facebooku (przynajmniej mam taką nadzieję), jednak dobrze sprawdzić raz na jakiś czas, czy Twoja grupa nie wrzuciła ważnej informacji. Może profesor odwołał wykład, albo przesunięto godzinę egzaminu? Śledzenie na bieżąco aktywności Twojej grupy pozwoli Ci lepiej gospodarować czasem (chyba nie ma nic gorszego, jak wstać rano i dowiedzieć się już na uczelni, że nie ma zajęć).
4. Utrzymywanie kontaktu ze starszymi rocznikami.
Starszy rocznik organizuje spotkanie informacyjne dla pierwszaków? Wybierz się na nie, a może dowiesz się do jakich przedmiotów trzeba przyłożyć większą uwagę, lub jak zapunktować u prowadzącego. W razie wątpliwości można też im zadać pytanie, zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce pomóc i rozwiać wątpliwości.5. Maile do prowadzących.
Może wydać się to błahostką, ale warto mieć spisane adresy korespondencyjne do swoich prowadzących. Zazwyczaj na pierwszych zajęciach każdy z nich podaje takie informacje, dlatego dobrze jest wytężyć wtedy słuch. Posiadanie takich adresów ułatwia życie, gdy trzeba osobiście skontaktować się z wykładowcą. Oczywiście zawsze można poprosić o nie kolegów z grupy, jednak ja wolę mieć je wszystkie po ręką, gdybym musiała awaryjnie napisać maila.
6. Planowanie z wyprzedzeniem i korzystanie z wolnego czasu.
Dobrym sposobem jest wyrobienie sobie nawyku planowania z wyprzedzeniem czasu, który chcesz poświęcić na naukę. Postaraj się wygospodarować optymalną dla siebie ilość godzin w tygodniu (najlepiej jeśli będzie to czas wpisany na stałe w Twój harmonogram) i trzymaj się ich. Nie rób wszystkiego na ostatnią chwilę, a unikniesz niepotrzebnego stresu i zmęczenia. Korzystaj z weekendów i nie siadaj do nauki w niedzielę wieczorem.
7. Miejsce do nauki.
Dla mnie najlepszym miejscem do nauki jest moje biurko. Tutaj skupiam się najłatwiej i wszystko, czego potrzebuję mam pod ręką. W domu mam też komfortowe warunki i nic mi nie przeszkadza w pracy. Wiem, że niektórzy lubią uczyć się na łóżku (u mnie się to nie sprawdza, gdyż wszystko mi się rozsypuje, a ja sama mam ochotę zasnąć na wygodnych poduszkach) czy w bibliotece. Ważne jest znalezienie miejsca, w którym będziesz mógł poświęcić się nauce.
8. Sen to podstawa.
Kiedy jesteś niewyspany i zmęczony, ciężko jest ogarniać świat dookoła, nie mówiąc już o utrzymaniu skupienia na wykładach. Odpowiednia dawka snu jest bardzo ważna nie tylko w studiowaniu, ale przede wszystkim dla naszego zdrowia, dlatego warto zapewnić naszemu organizmowi jej dostateczną ilość.9. Kawa nie jest taka zła.
Nikt z nas nie jest idealny ►Kiedy nie jesteś idealny. Nie zawsze udaje nam się w stu procentach zrealizować nasz plan dnia i zdarza się, że zarywamy nocki nad książkami. Na studiach przekonałam się jaka siła tkwi w piciu kawy i mówię całkiem to poważnie. Jeśli nie umiecie się dobudzić i ciągle uciekacie myślami do poduszki, wypijcie kawę. To stawia na nogi i przynajmniej na jakiś czas pomaga utrzymać skupienie.10. Wrzucić na luz.
Pamiętajcie, że nie mamy wpływu na wszystko, co nas dotyczy. Czasem trzeba się zdystansować do pewnych sytuacji, bo inaczej człowiek może zwariować. Nie ma co tak bardzo stresować się studiami i nauką. Pamiętajcie, że istnieje życie też poza tym. Wykładowcy to też ludzie, mają swoje wady i zalety. Nie trzeba się nimi zbytnio przejmować. :)Rozwijajcie swoje pasje, spotykajcie się ze znajomymi i bawcie się dobrze, bo to (ponoć) najlepszy okres w życiu.
To jak na razie wszystkie moje złote myśli odnoście studiowania. Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam (jeśli macie jakieś swoje propozycje, koniecznie dajcie znać w komentarzach).
Pamiętajcie też, że nie wszystko co sprawdza się u mnie, zadziała u Was, bo każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Wydaje mi się, że moje sposoby na ogarnięcie studiów są dość uniwersalne i nietrudne do wprowadzenia w życie, dlatego zachęcam Was do wypróbowania ich.
Studiowanie to fajna, ale też wymagająca sprawa, więc ułatwiajmy ją sobie ile wlezie.
Zapraszam Was również do przeczytania mojego poprzedniego posta wiążącego się z tematyką studiowania. Nieskromnie powiem, że jest to jak na razie najczęściej odwiedzany wpis na moim blogu.
To wszystko na dziś, pozdrawiam Was serdecznie,
Ola.



Przyznam szczerze, że studia już za mną (niestety!), ale rady wspomniane przez Ciebie na prawdę się przydają :)
OdpowiedzUsuńNiestety- czyli miałam rację, z tym, że to jest bardzo dobry czas? :D
UsuńSystematyczne uczenie się potrafi odmieniać życie :D
OdpowiedzUsuńSystematyczne uczenie się i sen to dwie rzeczy, które osobiście u mnie najbardziej poprawiają jakość studiowania :D
OdpowiedzUsuń